Heinz Guderian „Szybki Heinz” Część II – blog.avehistorica.edu.pl

Lis 22

Heinz Guderian „Szybki Heinz” Część II

Share

Generał pułkownik Heinz Guderian był z pewnością jednym z najbardziej wartościowych i zasłużonych oficerów Wehrmachtu. Był nie tylko jednym z „Ojców Niemieckiej Broni Pancernej”, ale także znakomitym strategiem, taktykiem i dowódcą. Swoimi działaniami przyczynił się w wielkiej mierze nie tylko do powstania tej nowatorskiej jak na lata trzydzieste formacji wojskowej, ale także potrafił znakomicie dowodzić jednostkami pancernymi. A jego praca na stanowisku Głównego Inspektora Wojsk Pancernych, pomogła odbudować tę formację po klęsce pod Kurskiem.

Pewien starszy wiekiem Niemiec zapytany o Guderiana powiedział tak: „Jest bohaterem, który był tchórzem”. Słowa te odnoszą się do faktu, iż generał nie wziął bezpośredniego udziału w spisku przeciw Hitlerowi. Musiał jednak wiedzieć, że niektórzy oficerowie chcieli odsunąć od władzy Hitlera. Ze wspomnień Hansa von Lucka wiemy, że Guderian spotkał się latem 1943 r. z feldmarszałkiem Erwinem Rommlem. Von Luck nie był świadkiem ich rozmowy, ale można założyć, że obaj panowie rozmawiali na ten temat. Rommel solidaryzował się ze spiskowcami i popierał ich działania. Guderian pozostał z boku. A do tego przyjął tuż po zamachu funkcję Szefa Sztabu Generalnego. Czy był tchórzem? Czy też podobnie jak feldmarszałek von Manstein uważał, że łączy go przysięga, której nie może złamać?

Aby nieco przybliżyć czytelnikom sposób myślenia Generała przytoczę fragment jego wspomnień:

…..Tak w tym człowieku, który zaczął od małego, a którego naród niemiecki wyniósł na najwyższe szczyty władzy, bo oczekiwał od niego nowego ładu społecznego, podźwignięcia Niemiec z klęski pierwszej wojny światowej oraz zapewnienia im prawdziwego pokoju wewnątrz i na zewnątrz ich granic – demon pokonał geniusza. Opuszczony przez swoje dobre duchy, skończył obracając w gruzy swoje własne dzieło. Wraz z nim dobry, uczciwy, pracowity i wierny naród stoczył się w przepaść……..3
Czytając wspomnienia napisane przez generała bardzo trudno sobie wyrobić podejście Guderiana do Hitlera, gdyż w wielu miejscach chwali swojego wodza, opisując jego niezwykłe zdolności: „…Był nieprzeciętnie mądrym człowiekiem, miał niezwykłą pamięć zwłaszcza do danych historycznych, liczb z dziedziny techniki i statystyk gospodarczych. Czytał wszystko, co mu wpadło w ręce, uzupełniając w ten sposób luki w swoim wykształceniu….4

…Miał wrodzony niezwykły talent oratorski, dzięki któremu jego mowy zawsze działały na masy, a często także na ludzi wykształconych. Inaczej mówił do przemysłowców, a inaczej do żołnierzy…5

…Najwybitniejszą cechą Hitlera była jego siła woli. To ona dawała mu moc zdobywania władzy nad ludźmi. Działała wysoce sugestywnie, na niektórych wprost hipnotyzująco. Często byłem świadkiem tego. W Naczelnym Dowództwie Sił Zbrojnych nikt nigdy nie sprzeciwiał mu się: jego współpracownicy bądź znajdowali się w stanie stałej hipnozy, jak Keitel, bądź – jak Jodl – byli zupełnie zrezygnowani.6

Te słowa uznania świadczą o tym, że generał był do pewnego stopnia zafascynowany swoim führerem i podziwiał go tak, jak inni niemieccy generałowie. Bezkrwawe zajęcie Austrii i Czechosłowacji, a także bardzo łatwe i szybkie kampanie w Polsce i Francji przekonały do Hitlera większość korpusu oficerskiego. Guderian nie był tu wyjątkiem. Dopiero klęski na froncie wschodnim wielu z nich otworzyły oczy. Generał jako wybitny strateg zapewne już w 1943 r. zdał sobie sprawę, że wojna jest przegrana, a mimo tego nadal wiernie służył swojemu wodzowi. Z drugiej strony czytając jego wspomnienia, można odnieść wrażenie, że całą winę za klęskę Wehrmachtu ponosi Hitler i jego najbliżsi współpracownicy, a także sytuacja polityczna, która wmanewrowała armię do zmagań politycznych. Co oczywiście nie było prawdą.

Guderian tak to przedstawił w swoich wspomnieniach: „Wszystkie zarzuty, podniesione później przez sam naród niemiecki i przez trybunały międzynarodowe przeciwko czołowym kierownikom Wehrmachtu, pomijały decydujący w tym wypadku fakt, że polityki, jak wtedy tak i dziś, nie robią żołnierze, lecz działacze polityczni i że żołnierze każdego kraju muszą w chwili wybuchu wojny pogodzić się z istniejącą w danym momencie sytuacją polityczną i wojskową. Taka niestety jest smutna rzeczywistość, politycy bowiem nie mają zwyczaju narażać się na kule: z początkiem wojny chowają się zwykle w bezpiecznej przystani, pozostawiając żołnierzom zadanie „kontynuowania polityki innymi środkami”.7

Czytając te słowa możemy odnieść wrażenie, że autor starał się przedstawić armię jako apolityczną i wykonująca tylko rozkazy polityków. To oczywiście fałszywa teza i próba oczyszczenia Wehrmachtu z odpowiedzialności. Tak też była oceniana jego książka przez wielu historyków.

W marcu 1945 r. Hitler wydał słynny rozkaz (nazwany potocznie „Nerobefehl”, na pamiątkę okrucieństwa Nerona), nakazujący przy odwrocie niszczenie wszelkich urządzeń przemysłowych, energetycznych, wodociągów, linii komunikacyjnych i łączności. Był to zbrodniczy rozkaz a jego wykonanie doprowadziło by do całkowitego zniszczenia infrastruktury. Generał Guderian i minister Speer po przeczytaniu tego haniebnego rozkazu udali się natychmiast do Hitlera starając się nakłonić go do wycofania tego samobójczego dla przyszłości Niemiec dokumentu. Niestety führer stwierdził, że jak on ma zginąć, to wraz z nim zginie także naród niemiecki.

Karol Grünberg tak to opisuje w swojej biografii Hitlera: „Speerowi odpowiedział Hitler: „Jeśli ta wojna ma być przegrana, naród musi również zginąć. Ten los jest nieunikniony. Nie ma już potrzeby zajmować się podstawami, na których choćby najprymitywniejsze życie mogło by się odrodzić. Przeciwnie, lepiej byśmy nawet sami i te podstawy doszczętnie zniszczyli. Naród okazał się słaby, a przyszłość należy tylko do silniejszego narodu ze Wschodu. Zresztą ci, co przeżyją zmagania wojenne, są ludźmi bezwartościowymi, ponieważ najlepsi polegli”8.

Guderian był przerażony treścią tego rozkazu. Kiedy nie udało się ani jemu, ani ministrowi Speerowi przekonać Hitlera do zmiany decyzji, postanowili ten zbrodniczy rozkaz sabotować jak tylko się da. Obaj zdawali sobie doskonale sprawę z wagi tego dokumentu i wpływu jaki on będzie miał dla powojennych Niemiec. Generał starał się jak mógł przeciwdziałać wykonaniu tego rozkazu, podobnie jak minister Speer, który jeździł do różnych władz i urzędów tłumacząc następstwa, jakie musiałoby pociągnąć wykonanie takiego rozkazu. Trzeba przyznać, że działania te przyniosły skutek. Nie dało się oczywiście całkowicie uchronić przemysłu od zagłady, ale poważnie ograniczyć jej rozmiar. To wielka zasługa generała dla powojennych Niemiec. Patrząc na tą sprawę, można sobie zadać pytanie:

Jak to możliwe, że tak rozsądnie myślący i niewątpliwie bardzo zdolny oficer mógł do konca służyć takiemu człowiekowi jak Hitler?

Czy poczucie obowiązku jest ważniejsze od rozsądku?

Pozostawiam odpowiedzi na te pytania czytelnikom.

Guderian dużo pisze o przyczynach sukcesów swojego wodza, ale także wylicza błędy które doprowadziły jego i III Rzeszę do upadku.

Według generała były nimi:

– kompleks wobec intelektualistów, elit, urzędników, arystokracji,

– mądrość samouka,

– niezwykły talent oratorski,

– siła woli, bezwzględność, okrucieństwo, poczucie własnej siły,

– instynkt polityczny,

– pycha, rozumowanie kategoriami Europy, kontynentalnymi,

– pogarda dla innych ras i narodów,

Guderian kończy słowami: „Demon pokonał geniusza…”

To bardzo mocne słowa, ale chyba najlepiej oddają stosunek generała do Hitlera. Z jednej strony fascynacja i podziw, a z drugiej chłodna ocena jego błędów.

Generał praktycznie służył Hitlerowi przez cały okres jego rządów (za wyjątkiem 1942 r.), będąc w ostatnim okresie wojny na bardzo wysokim stanowisku. A do tego, mimo że zdawał sobie sprawę z dyletanctwa i manii wielkości führera, nie przyłączył się do spiskujących przeciw niemu oficerów. Guderian rozumiał potrzebę zmian w naczelnym dowództwie Wehrmachtu (m.in. proponował Hitlerowi von Mansteina jako dowódcę frontu wschodniego), ale jakoś nie potrafił zdecydować się na usuniecie samego führera. A szkoda, bo był obok Rommla i Mansteina tym, który mógł poprowadzić armię przeciwko Hitlerowi.

Führer, przekonany o swoim geniuszu politycznym i wojskowym (w czym go przez cały czas utwierdzali jego bezpośredni współpracownicy), popełnił wiele błędów, ale jednym z największych było niewykorzystanie potencjału tych swoich generałów, którzy mogli zapewnić mu zwycięstwo. Gdyby zdecydował się w 1942, albo 1943 r. postawić na czele sztabu generalnego kogoś takiego jak Guderiana, a dowódcą frontu wschodniego mianował feldmarszałka Mansteina, pozostawiając im swobodę dowodzenia, wojna mogłaby potoczyć się całkiem inaczej. Hitler jednak jak każdy dyktator bał się ludzi mądrzejszych od siebie i starał się otoczyć pochlebcami i miernotami, którzy nie byli dla niego groźni. A tych, którzy przedstawiali swoje zdanie i przy nim trwali, nie patrząc na zdanie dyktatora po prostu usuwał jak feldmarszałka Mansteina w 1944 r., czy generała Guderiana w marcu 1945 r.. Hitler był niewątpliwie błyskotliwym politykiem, przewyższającym swoich ówczesnych politycznych przeciwników w Europie i jako kanclerz powinien stać na czele państwa, ale wojnę powierzyć swoim zdolnym generałom. Na szczęście dla nas wszystkich tego nie zrobił.

Kanclerzowi i późniejszemu wodzowi III Rzeszy potrzebna była nowoczesna i potężna armia, a czołgi miały być trzonem tej armii. Mimo ostatecznej klęski niemieckie wojska pancerne i sposób ich wykorzystania nakreślony przez takich oficerów jak Guderian ustanowiły standardy, które do dziś nie straciły na aktualności.

Odznaczenia:

  • KRZYŻ ŻELAZNY I KLASY

  • KRZYŻ ŻELAZNY II KLASY

  • KLAMRA DO KRZYŻA ŻELAZNEGO I KLASY

  • KLAMRA DO KRZYŻA ŻELAZNEGO II KLASY

  • KRZYŻ RYCERSKI ŻELAZNEGO KRZYŻA

  • LIŚCIE DĘBOWE DO KRZYŻA RYCERSKIEGO

  • HONOROWY KRZYŻ ŻOŁNIERZA FRONTOWEGO

Bibliografia:

 

  1. Heinz Guderian, Wspomnienia Żołnierza, Bellona Warszawa 1991

  2. Andrew Nagorski, Największa Bitwa – Moskwa 1941-1942, Rebis, Poznań 2008

  3. Karol Grunberg, Biografia Führera – Adolf Hitler, Książka i Wiedza Warszawa 1988

  4. Hanz von Luck, Byłem Dowódcą Pancernym, Bellona Warszawa 2008

  5. Internet
     

Ireneusz Piątek

 

3Wspomnienia Żołnierza, Heinz Guderian, s. 344-345

4Ibidem, s. 336

5Ibidem, s. 336

6Ibidem, s.. 336

7Ibidem, s. 359

8Biografia Führera – Adolf Hitler, Książka i Wiedza, Warszawa 1988, Str. 395

Share

Dodaj komentarz